U nas chorobowo

wtorek, 24 października 2017


U nas ostatnio chorobowo. U nas, gdzie ja ostatni raz chorowałam chyba w styczniu (w każdym razie wtedy wzięłam 3 dni zwolnienia), a Mania miała lekki katar we wrześniu.

W sobotę Mania miała mieć operacje zeza. Zbierałyśmy się do niej od dłuższego czasu: konsultacje u okulisty, anestezjologa, tydzień wcześniej powtórzone badania krwi. Ja z zapaleniem gardła na antybiotyku tylko po to, żeby jej nie zarazić.

A wieczorem przed operacją Mania złapała biegunkę. Anestezjolog podjął decyzję o odwołaniu operacji. Biegunka minęła pół dnia później. Trochę nam szkoda tej operacji, bo znowu będziemy żyć w zawieszeniu, oczekiwaniu na telefon, lekkim stresie (wielkim już przed), bez możliwości zaplanowania jakiegoś wyjazdu w weekend i z perspektywą kolejnego kłucia i rundki po lekarzach.

Ja po antybiotyku w lepszej formie, ale nadal przemęczona i z niefajnym kaszlem. Najchętniej chodziłabym spać o 21. Nie ogarniam. Jak zacznę ogarniać, będzie mnie tu więcej.

A tymczasem życzę Wam dużo zdrowia!

0 komentarze

Publikowanie komentarza