1. września

czwartek, 1 września 2016
Dla większości to rocznica wybuchu wojny, dla rodziców to dzień rozpoczęcia szkoły. A dla nas? 
Trochę data magiczna, bo sporo ważnych rzeczy się wtedy wydarzyło:

1/09/2012 wzięliśmy z mężnym ślub

1/09/2013 wprowadziliśmy się do własnego mieszkania

1/09/2014 urodziła się Mania, po czasie, ale coś mi mówiło, że poczeka, żeby być naszym rocznicowym prezentem

„Ciekawe, co musicie zrobić za rok, żeby utrzymać poziom?”, zastanawiała się w szpitalu moja przyjaciółka. „Nie wiem, ale przeżyć nam na razie wystarczy. Może przygarnę psa?”, zażartowałam.

Niestety:

1/09/2015 byliśmy w Gruzji i GPS wywiódł nas jeepem w jakiś dziki skrót, po czym padł akumulator na środku „stepu”, „Toż to pustynia! Czasem przez dwa dni nikt się tu nie pojawia!!”, powiedział mężczyzna, który na nas wpadł i odpalił nam silnik z kleszczy. (Na szczęście na pagórku działały telefony i człowiek z agencji wynajmu samochodów obiecał po nas przyjechać, ale lokalny mieszkaniec pojawił się szybciej).

1/09/2016 -> Obiecaliśmy sobie wziąć wolne, zamknąć się w domu i nie wychodzić. Niestety w natłoku tygodnia zapomnieliśmy. Trzymajcie więc kciuki, żeby nic wyjątkowego się dzisiaj nie wydarzyło i żebyśmy spokojnie wrócili do domu :D

0 komentarze

Publikowanie komentarza