Nienawidzę chorować

sobota, 9 kwietnia 2016
Ostatnio w trakcie remanentu odkryłam w kuchni dwa słoiki z malinami. Pomyślałam, że tak bardzo brakowało mi ich w zimie, gdy robiłam herbatę z imbirem, cynamonem, goździkami i miodem, a tu przyszła wiosna i nie wiadomo czy je zjeść same czy trzymać do kolejnej zimy. Niestety okazja się nadarzyła.


Jeszcze, żeby człowiek mógł się w weekend wygrać w łóżku. A jest jak w tej reklamie - "mamy nie biorą zwolnień". Ale chociaż drzemię w południe z Manią. Mani lekko kapie z nosa, ale na razie się trzyma.

0 komentarze

Publikowanie komentarza