Małe sukcesy i uśmieszki - luty, marzec

czwartek, 31 marca 2016
Takie drobiazgi, niby niezauważalne, ale przynoszące radość bądź uśmiech. Nie ma jak z tego zrobić wpis, ale szkoda zapomnieć. Niech wpadnie więc we wspólny worek.

21/02 Pierwsza samodzielnie ubrana czapka.

25/02 Mania po raz pierwszy zmieniła mi tapetę na tablecie. Na co? No jak na co, na autobus!

20/03 Pierwsze próby zakładania i ściągania spodni

21?/03 Wchodzimy do małego sklepu, ciasno, mężny stawia wózek pod półką ze słodyczami, Mania wyciąga ręce, być może powiedziałam coś w stylu "Przestaw ją pod kurczaki", ale raczej nie. Po kilku minutach Mania pokazuje na rożen, miga "kura" i woła "ko ko ko".


28/03 "A powiesz, jak się nazywasz?", "Maniunia!"

31/03 Mania bąbluje się mlekiem, a ja czytam książkę na Kindle'u. Skończyła, poklepała się po brzuchu, wyrwała mi czytnik i ogląda. "Marysiu, co to jest?", a ona jak gdyby nigdy nic zamigała "książka".

31/03 Mania w nosy obudziła się z płaczem i po raz pierwszy świadomie porozmawiała o bólu. "Bolą cię zęby?", "Tak", "A boli cię brzuch?", "Nie", "A boli cię noga?", "Nie", "A bolą cię zęby?", "Tak" (zawsze było wszystko "ała").

0 komentarze

Publikowanie komentarza