Mania śmiga na rowerze

niedziela, 14 lutego 2016
Mania pod choinkę dostała od dziadków, ciotki i prababci rowerek biegowy. Fajny prezent z racji tego, że a) odejdzie nam ten wydatek w przyszłości, b) wszyscy się mogli zrzucić i dzięki temu Mania dostała wypasiony model, na widok którego ceny zrobiłam wielkie oczy, c) odszedł nam problem zabawek, które by zostały zamiast tego kupione, a których mamy za dużo. Zamiast tego jest piękny czerwony ultralekki rowerek, który co prawda po pierwszym wyjściu zaczął brudzić ściany mimo umycia kółek, ale Mania i tak czuje się na nim w naszym mieszkaniu ograniczona.

Mania najpierw nie bardzo chciała na niego siadać. W 17. m-cu powoli próbowała, a teraz śmiga. Jeszcze nie tak, jak dwu-trzylatki, ale chętnie na niego wsiada. Na dwór zabraliśmy go tylko kilka razy, bo w rękawiczkach ciężej się prowadzi, a od kierownicy marzną ręce. Dobrze, że jest lekki, bo Mania nie chciała wracać do domu i musiałam niech oboje ;)

0 komentarze

Publikowanie komentarza