Żar tropików

czwartek, 6 sierpnia 2015
Kiedyś był taki serial. Z 'Hulk' Hoganem. Z czasów dzieciństwa. Jedyne, co pamiętam, to że pływał wypasioną motorówką.

Teraz żar tropików mamy w Warszawie. Jest 21:30 i mamy 33 stopnie Celsjusza. W domu "tylko" 27. Mam dylemat czy otworzenie okna pomoże czy wręcz przeciwnie. Mania umęczona, głowa mokra,  jak się przytula, to się przykleja. Do tego trochę nuda, bo po południu nie da się wyjść z domu.

Ostatnim razem w taki upał siedziałyśmy w szpitalu, więc i tak jest lepiej. Ale mam nadzieję, że to ostatni taki upał tego lata.

0 komentarze

Publikowanie komentarza