Ufff

sobota, 6 czerwca 2015
Już po egzaminie. 230 godzin wyłącznej nauki za mną. Ostatnie dni były bardzo intensywne. Taka jestem stęskniona za Marynią, że trzymam ją w ramionach i nadal tęsknię. 

Spacerujemy po warszawskiej Starówce. Balony są niesamowite. Całe pęki balonów. Mania krzyczy z radości i macha rękami. A jak wiatr zawieje je nisko nad nasze głowy, że można je dotknąć... pełnia szczęścia!

0 komentarze

Publikowanie komentarza