Wyprawa po dywan

poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Pani instruktorka fitnessu powiedziała, obserwując Manię, że ma ona wystarczająco silne nogi do raczkowania, tylko się ślizga po podłodze. Dostanie dywan, to będzie raczkować. 

Dywanu docelowo w naszym mieszkaniu ma nie być, więc patrzyłam za tanim dywanem (Ikea?) albo kawałkiem taniej wykładziny, żeby można było ją dociąć do mebli. Ostatecznie wytargaliśmy wczoraj dywan od mojej mamy. Babcia kocha - babcia da :) Mania na razie się z nim oswaja, tj. ucieka z niego od razu na podłogę :p

0 komentarze

Publikowanie komentarza