Pierwszy spacer w chuście

piątek, 6 marca 2015
Dzisiaj pierwszy raz wyszłam z Manią w chuście na dwór. Chusty do tej pory używałyśmy tylko w domu. Wydawało mi się, że ze spacerami muszę poczekać do wiosny, bo chusta nie do końca poradzi sobie z moją kurtką puchową i Mani kombinezonem. Jedna z dziewczyn na zajęcia fitness przychodzi ze swoim synkiem w chuście, z tym że 2 miesiące temu rodziła, ma więc ciążową zimową kurtkę i malutkie dziecko, więc może je nosić pod kurtką. Moja kurtka się na Mani nie dopięła, musiałyśmy się więc ubrać, a potem zamotać. Wyszło nieźle. Szło mi się lekko, mimo że Mania waży prawie 8 kg. Nie musiałam uważać, żeby kółka wózka nie zjechały z pochylni przed klatką, ostrożnie wjeżdżać i zjeżdżać z krawężnika czy maszerować do podjazdów dla wózków i rowerów. Szłam jak bez dziecka. A mina pani, ktrórej przytrzymywałam drzwi, żeby mogła wjechać do prychodni wózkiem - bezcenna :)

0 komentarze

Publikowanie komentarza