Wyprowadzka do własnego pokoju - c.d.

sobota, 28 lutego 2015
Intuicja mnie nie myliła ;) Wczoraj wprawdzie Mania obudziła się o 5 rano z płaczem, ale czasem jej się to zdarza. Czy takim małym dzieciom może śnić się coś złego?
Dzisiaj natomiast zajrzałam do niej o 7:20 i okazało się, że w najlepsze bawi się szmatką-przytlanką. Nawet się nie odezwała, że już nie śpi. Jestem z niej dumna :D
Plusem własnego pokoju jest świeższe i wilgotniejsze powietrze (mam wrażenie, że we trójkę w małym pokoju nieźle wyoddychamy powietrze przez całą noc) oraz błoga cisza. A my wreszcie możemy poczytać wieczorem książki w łóżku ;)

0 komentarze

Publikowanie komentarza