Impreza urodzinowa u kuzynki czyli o starszym rodzeństwie

sobota, 7 lutego 2015
Byliśmy dzisiaj na trzecich urodzinach Marysi kuzynki. Dziewczynka jest cudowna, grzeczna (chociaż chyba powoli jej się zaczyna mały bunt trzylatka;)), od początku razem ze starszą siostrą bardzo opiekuńczo podchodzą do Mani, o dziwo nie są zazdrosne, a wszystkie małe lale nazywają się „Malysia”. Ale i tak mimo tej miłości („Mamusiu, jaka ona cudowna!”) trzeba mieć oczy dookoła głowy, tu kiziu-kiziu-palec w oko, tam chęć wepchnięcia dziecka w wózek dla lalek i już już próby przenoszeni albo szarpnięcie za rękę czy próby wepchnięcia misia w twarz :P Tak sobie pomyślałam, że taka różnica wieku jak między nimi (2,5 roku) występuje często między rodzeństwem. Mi jest na razie łatwo, mam jedno. Dopóki nie raczkuje, mogę zostawić je na macie, pójść do ubikacji czy rozwiesić pranie. A jak u kogoś pojawia się drugie, to, oj, nie ma lekko...

0 komentarze

Publikowanie komentarza