Maluchy lubią czarno-białe

niedziela, 14 grudnia 2014
Noworodki widzą wszystko rozmyte na zasadzie plam. Nie widzą też za dobrze kolorów. Stąd piękny pastelowy pokój będzie raczej cieszył oczy mamy niż dziecka. Oczywiście dziecięce zabawki są kolorowe, więc maluszkowi na pewno bodźców nie zabraknie. Noworodki widzą dobrze kolory mocno kontrastowe, czyli czarny i biały. Mnie na pedagogice uczono, że w wieku ok. 3 miesięcy niemowlęta dobrze widzą już kolor czerwony, a w wieku 6 miesięcy żółty (ale co źródło, to troszkę inne przedziały, a czasem zółty jest przed czerwonym).

Pamiętam, jak kilka lat temu przeczytałam w "Twoim Stylu" artykuł o koleżankach, które ukończyły psychologię i ASP i korzystając z wiedzy jednej i talentu drugiej, postanowiły zaprojektować serię czarno-białych zabawek. Niestety wtedy w Polsce czegoś takiego jeszcze nie było, a producenci pukali się w głowę, że przecież zabawki muszą być pstrokate i już, a takiej nowomody matki nie zaakceptują. Koleżanki więc zaryzykowały i otworzyły własną firmę. A matki okazały się być mądrzejsze niż się producentom wydawało.

Teraz już można dostać w sklepach takie zabawki. Poniżej kilka przykładów.


1) grzechotka Tiny Smarts, Tiny Love, ok. 20 zł,
2) Sensory Zebra Bright Starts z kółkami, grzechotką, lusterkiem i gryzakiem, ok. 40 zł,
3) szeleścik Hencz, ok. 18 zł,
4) grzechotka panda, Lamaze, ok. 18 zł,
5) książeczki "Oczami Maluszka", wydawnictwo Sierra Madre, 19,90 zł,
6) seria "Książeczki Kontrastowe", wydawnictwo Wilga, 9,99 zł,
7) spirala na łóżeczko, Mamas & Papas, ok. 85 zł,
8) grzechotka "Kociak kostka" White & Black, 48 zł.

Oprócz książeczek i zabawek można jeszcze dostać plansze i książeczki harmonijkowe ze sznureczkami, które można powiesić na barierce łóżeczka.

W mojej opinii takie zabawki są bardzo przydatne, ale pamiętać należy, że zanim dziecko zacznie się nimi bawić, to będzie już dużo lepiej widzieć, nie ma więc co przesadzać z ich ilością. Wystarczy więc jakaś czarno-biała grzechotka czy szeleścik i coś do powieszenia przy łóżku - spirala, plansze, mobile albo np. zebra Bright Starts, która ma kółko do powieszenia na barierce, a dzieci mojej koleżanki bardzo długą ją uwielbiały.

Wspomniana polska firma White & Black (http://sklep.whiteandblack.pl/), produkuje nie tylko zabawki, ale przede wszystkim pościel. Niestety kosztuje ona sporo w porównaniu do nieczarno-białej konkurencji (rożki 149 zł, komplet pościeli 94 zł za 90x120 i 104 zł za 100x135). Oferta firmy wciąż się rozwija. My w prezencie od koleżanki dostaliśmy piękny rożek z kolekcji "Bajkowy las".


Na Olx.pl udało mi się za pół ceny dokupić ochraniacz z innej kolekcji tej firmy "W ogrodzie". 



Ochraniacz ten jest dwustronny: po jednej stronie są proste geometryczne wzory dostosowane do mniejszego dziecka, a po drugiej bardziej skomplikowane dla większego. Ponieważ składał się on z dwóch części po 180 cm, jedną z nich założyłam na szczebelki, a drugą do wózka. I tak jak zakup pościeli, śpiworka czy nawet rożka w tej kolorystyce wydaje mi się mało przydatny dla dziecka (Mania nie miała w zwyczaju oglądać rożków, a potem śpiworków, w których spała;)), tak ochraniacz był strzałem w dziesiątkę. Przez chwilę nie robił na córce wrażenia, potem przyciągał wzrok, a potem paluszki. Mania potrafiła spokojnie leżeć w wózku i "rysować" palcem po konturach kwiatków. Małe zastrzeżenia mam tylko do wykonania tych produktów. Niby szyte są ręcznie w Polsce, faktycznie ładnie odszyte, ale na moim ochraniaczu wzory są do góry nogami (w przypadku uśmiechającego się słońca, twarzy białej i twarzy Murzynka robi to różnicę), a różek po 10 dniach użytkowania trochę się skulkował.

Innymi polskimi firmami, które produkują czarno-białe zabawki są BlackPlum (alternatywnie z dodatkiem zielonym, www.blackplum.pl), Lollifox (jamnik i kostki, lollifox.com) oraz Lullalove i jej przytulanka/ogrzewacz Mr B (www.sposobnakolke.pl).

Niedługo napiszę, jak za grosze można samemu zrobić czarno-białe elementy sensoryczne do pokoju dziecka. U mnie sprawdziły się one najlepiej ;)

0 komentarze

Publikowanie komentarza