...Moja Mania
Blog dzieciocentryczny - o Maryni, o macierzyństwie, rodzicielstwie bliskości i podążaniu za dzieckiem; o wyprawce, żywieniu i zabawkach rozsądnym okiem; do tego trochę refleksji, trochę DIY wokół dzieci i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania - może ktoś, kto tu trafi, nie będzie musiał przeszukiwać drugi raz Internetu czy wypytywać innych mam o to, o co ja pytałam... Zapraszam, zajrzyj do naszego świata i rozgość się chociaż na chwilę :)

niedziela, 30 lipca 2017

Czy plastik jest zdrowy?

 

Czy wiesz, że nieodpowiedni dobór naczyń może wpływać na zdrowie i wagę Twojego dziecka?

Kiedyś w Polsce królowały surowce naturalne. Dzieci ubierało się w bawełnę, wełnę (nikt wtedy nie płakał, że nie wolno, bo może się pojawić alergia, dopiero jak się okazjonalnie pojawiła, to się wełnę wykluczało), w domu były metalowe garnki, szklane butelki i słoiki. I smoczki kauczukowe. Co ciekawe, nie było też praktycznie śmieci, bo zniszczone ubrania szły na szmaty, a te potem były wrzucane do ognia, garnki zostały zeżarte na dworze przez rdzę w jeden-dwa sezony (nie było jeszcze stali nierdzewnej), szkło służyło długo, a jak się już potłukło, to uzupełniało betonowe fundamenty. żyliśmy dużo bardziej ekologicznie. Ale to już historia na inny wpis.


Potem zaczęły pojawiać się tworzywa sztuczne (zwane potocznie plastikiem) - były świetne, lekkie, kolorowe, a czasem nawet przeźroczyste. Najpierw w zabawkach, potem w przyborach kuchennych, potem we wszystkich dziecięcych akcesoriach. Ale czy cały ten plastik jest bezpieczny? Szczególnie, że obecnie posiadamy go dużo i najczęściej już nie wyobrażamy sobie, że butelka może nie być plastikowa, a miseczka melaminowa. Wydaje nam się, że skoro go sprzedają, to nie może szkodzić... Ale chociażby mój wczesniejszy wpis o wycofanych ze sprzedaży akcesoriach dziecięcych potwierdza, że tak nie jest. Zresztą ciężko uwierzyć, ale kiedyś za bezpieczny uważany był eternit, a za zdrowe papierosy ;) Za 100% bezpieczne możemy uznać substancje, które używamy setki lat, np. szkło, glinę, ceramikę.

Zróbmy zatem przegląd winnych, niewinnych i podejrzanych. I od razu zaznaczę: ja absolutnie nie namawiam do całkowitego wykluczenia tworzyw sztucznych ze swojego życia, bo jest to pierońsko trudne, a osoby, które się tego podjęły, zostałyby najprawdopodobniej uznane przez większość polskiego społeczeństwa za jakiś szalonych eko-terrorystów (nawet szczoteczki do zębów są plastikowe). Ale namawiam do poszerzenia swojej wiedzy w tym zakresie i podjęcia świadomej decyzji oraz pozbycia się tych najgorszych plastików ze swojego domu lub chociaż używaniavich zgodnie z przeznaczeniem.

Skąd się wzięło popularne oznaczenie "BPA Free"

Jednym z bardziej szkodliwych tworzyw sztucznych jest Bisfenol A (BPA). Jego sukces wynikał z tego, że był sztywny, cienki (więc lekki), przezroczysty (więc ładny) i do tego tani. Idealny na butelki dla dzieci. Obecnie wiemy, że substancja ta zaburza gospodarkę hormonalną u człowieka, zachowuje się jak hormon żeński estrogen (taka substancja w medycynie nazywana jest modulatorem hormonalnym), czyli u mężczyzn obniża wydzielanie androgenów, a u kobiet m.in. zaburza miesiączkowanie i obniża płodność. Dodatkowo zwiększa wydzielanie insuliny, czyli przyczynia się do otyłości i potencjalnych problemów cukrzycowych, a także przyspiesza namnażanie się komórek nowotworowych. Dosyć podobnie działa ftanalyn (guma arabska). BPA podejrzewany jest też o wywoływanie wad urodzeniowych u noworodków i chorób krążeniowych (m.in. poprzez zwiększenie krzepliwości krwi). Okazuje się, że u dużej grupy osób (również dzieci) z nadwagą oraz u kobiet z policystycznymi jajnikami (zaburzenie hormonalne) znaleziono bardzo wysokie stężenia BPA w moczu.

Źródło: http://icoffee.com

W 2011 był to najczęściej używany w przemyśle plastik. To, że był on bardzo powszechny potwierdza fakt, że znaleziono go w moczu 93% Europejczyków powyżej szóstego roku życia. Komisja Europejska w 2011 zabroniła używania go w produkcji butelek dziecięcych. W Stanach Zjednoczonych długo utrzymywano, że BPA jest bezpieczny, ale w końcu organizacje rządowe przyjęły do wiadomości wyniki badań naukowców, a może raczej uległy presji społecznej, bo Food and Drug Administration nadal twierdzi, że Bisfenol A jest bezpieczny (w każdym razie nie dotarłam do żadnego ich dokumentu głoszącego inaczej), ale w 2013/2014 kolejne stany zabraniały produkcji butelek i kubeczków dziecięcych z tym składnikiem. Niestety, wszędzie indziej nadal możemy go znaleźć (w talerzach, zabawkach, soczewkach okularowych, paragonach, amalgamatach dentystycznych, farbach do ścian, jako wyściółka metalowych puszek na żywność). Oczywiście najbardziej szkodliwy jest w produktach, które mają styczność z żywnością oraz w zabawkach niemowlęcych, które są często brane do buzi. Dobrze też zwrócić uwagę, żeby niemowlę nie bawiło się wyciągniętymi z zakupów paragonami. Negatywne działanie BPA nasila wysoka temperatura, czyli wkładanie talerzy i pojemników do kuchenek mikrofalowych i zmywarek, a także używanie ich do ciepłych potraw.

Kolorowa melamina - popularna ale czy bezpieczna?

Kolejnym WINNYM jest melamina. Tak, ta cudowna melamina, z której produkuje się piękne kolorowe dziecięce talerzyki, miseczki i kubeczki. Pierwszy raz zrobiło się o niej głośno, gdy w 2008 roku chińskie dzieci zatruły się mlekiem w proszku z dodatkiem melaminy, a sześcioro z nich zmarło (mimo że była ona w bardzo małym stężeniu). Potem utrzymywano, że melamina w naczyniach nie szkodzi, bo jest w innej postaci, ale badania przeprowadzone przez dwa niezależne zespoły z Uniwersytetu Medycznego w Kaohsiung i Szpitala Miejskiego Hsiao-Kang w Kaohsiung na Tajwanie pokazały, że grupa jedząca gorącą zupę z misek melaminowych miała ponad sześciokrotnie większe stężenie tej substancji w moczu niż ta jedząca z misek ceramicznych. Badanie to potwierdziło, że w trakcie ogrzewania melamina przenika do zawartej w niej żywności. Regularne używanie naczyń i sztućców z melaminy może skutkować jej przedawkowaniem, a to m.in. uszkodzeniem nerek, dusznościami, reakcjami alergicznymi, a badania przeprowadzane na zwierzętach mówią też o nowotworach.

Melamina uwalnia się w wyższej temperaturze (nie używajmy jej więc w kuchenkach mikrofalowych i nie myjmy w zmywarkach, nie stosujmy jej też przy gorących posiłkach) oraz w styczności z kwaśnymi potrawami, np. cytrusami. Nie znaczy to, że w przypadku zimnych potraw nie uwalnia się ona w ogóle, ale obecnie uznaje się ten poziom za skrajnie marginalny i bezpieczny. Ja radzę jednak na wszelki wypadek używać melaminowych naczyń jak najmniej, stosować do zimnych dań, a kupować je z atestem od znanych producentów, a nie te najtańsze z bazarku.


Co jeszcze?

Czy to już wszystko, chciałoby się zapytać? Popatrzmy więc na kody recyklingowe, które mówią nam, a jakiej substancji składa się dany przedmiot. To te małe cyferki otoczone strzałkami układającymi się w trójkąt.

Źródło: http://pet-bottles.ready-online.com

1) PET (ang. poliethylene terephthalate) - politeraftalen etylenu, mięknie w 265 stopniach, ale szkli się w 70 stopniach, tworzy się z niego głównie butelki na napoje, na ketchup, ale może znajdować się też w naczyniach, jest składnikiem tkanin i dzianin sztucznych np. polaru. W 2009 roku naukowcy z Uniwersytetu Goethego odkryli, że PET nawet w temperaturze pokojowej uwalnia ksenoestrogen (substancja mimikująca estrogen, a więc wpływająca na układ hormonalny). Badania rozszerzono na wiele popularnych opakowań PET i tylko jedno z nich nie zawierało tej substancji. Badania prowadzone wcześniej na Uniwersytecie Kreteńskim potwierdziły też, że w napojach przechowywanych w butelkach PET znajdowały się śladowe ilości rakotwórczego antymonu (im wcześniej butelkowane, tym więcej, czyli wydzielał się z czasem) - trójtlenek antymonu jest stosowany jako katalizator przy produkcji PET. Teoretycznie te ilości antymonu mieszczą się w normach amerykańskich (w temperaturze pokojowej). Nie doszukałam się badań, które potwierdziłyby, czy wszystkie wymienione wyżej substancje wydzielają się z gotowego PET, czy znajdują się w butelkach z racji błędów przy produkcji, a przecież przez te kilka lat ktoś powinien te badania powielić czy pogłębić (a tego nie zrobił). W każdym razie negatywne działanie wymienionych składników pogłębiane jest przez temperaturę, należy więc trzymać butelki z wodą czy napojem w cieniu. Stąd kategoria PODEJRZANY. Źródła popularne podają, że nie powinno się ich używać wielokrotnie, ale inżynierowie tego nie potwierdzają - nie ma znaczenia czy jedna woda w butelce stoi dwa tygodnie, czy wypijesz po tygodniu i dolejesz kolejną (np. do burelki z dziubkiem na trening). Byle nie wlewać do niej ciepłych napojów.

2) HDPE (ang. high density poliethylene) - polietylen o dużej gęstości, twardy i wytrzymały, topi się w 125 stopniach, ma bardzo wysoką odporność chemiczną. Tworzy się z niego sztywne przedmioty np. bidony, miski. Uważany obecnie za BEZPIECZNY.

3) PVC (ang. polyvinyl chloride) - polichlorek winylu (PCW, potocznie i niepoprawnie: PCV), wytrzymały mechanicznie i odporny na działanie wielu rozpuszczalników, stosowany szeroko w przemyśle, też przy produkcji opakowań (np. folii do żywności). Przy spalaniu wydzielają się trujące dioksyny, ale oczywiście mówimy o przechowywaniu żywności, nie o paleniu (palenie plastików w piecach czy ogniskach jest w Polsce zakazane). Artykuły popularne mówią o jego szkodliwości, ale znowu nie znalazłam na ten temat żadnych poważniejszych prac. PODEJRZANY?

4) LDPE (ang. low density poliethylene) - polietylen o niskiej gęstości, podobny do HDPE tylko bardziej elastyczny. BEZPIECZNY.

5)  PP (ang. polypropylene) - polipropylen, jedno z częściej używanych tworzyw sztucznych, również do produkcji opakowań, małych AGD i zabawek; stabilny chemicznie w temperaturze pokojowej (działają na niego niektóre silnie żrące substancje, np. kwas solny, ale to nas w domowych warunkach nie dotyczy), można go spokojnie stosować w temperaturze do 100 stopni, przy ok. 120 stopniach zaczyna mięknąć - staje się plastyczny, ale nadal jest wysoce stabilny chemicznie. BEZPIECZNY.

6) PS (ang. polystyrene) - polistyren (m.in. styropian), służący głównie do produkcji tanich pojemników na jedzenie na wynos (popularny "chińczyk"), tacek na mięso lub owoce, też zabawek (nie tylko w formie styropianu, np. szczoteczki do zębów też są z polistyrenu). Nie doszukałam się konkretnych badań naukowych, które mówią, że jest szkodliwy, ale artykuły popularne twierdzą, że jest. Faktem jest jednak, że w procesie spalania wydzielają się substancje szkodliwe, więc absolutnie nie powinno się podgrzewać go razem z jedzeniem w kuchence mikrofalowej. Najprawdopodobniej sam fakt włożenia do takiego pojemnika ciepłego jedzenia sprawia, że pod wpływem temperatury wydzielają się substancje trujące. PODEJRZANY? Dodatkowo nie podlegający recyclingowi, więc zaśmiecający środowisko.

7) Other, czyli inne - ta kategoria to taki worek, w który wpadają wszystkie niewymienione pod wcześniejszymi numerami tworzywa sztuczne i ich mieszanki - i te szkodliwe jak BPA czy melamina i te nowoczesne technologicznie. Niektórzy zalecają na wszelki wypadek nie używać żadnych produktów z "7". Ja osobiście zaleciłabym ostrożność - jak jest to wyrób dużej znanej firmy (która bardziej dba o opinię) i jest na nim napisane "BPA Free" lub "BPA 0%", to chyba można zaryzykować, ale raczej do zimnych przekąsek. Gdzieś znalazłam informację, że Bisfenol B i C mają podobne właściwości, co Bisfenol A, ale z racji niezbadania nie zostały zakazane. W tej kategorii są substancje niepodlegające recyclingowi.

Podsumowując

Tworzywa sztuczne o kodach "2", "4" i "5" są uznawane za bezpieczne. Tworzywa o kodach "1", "3" i "6" niby są uznawane za bezpieczne, ale często tylko w szczególnych warunkach np. w temperaturze pokojowej, więc wchodzą w kategorie podejrzane - jeżeli nie zdecydujecie się ich wyeliminować ze swojego domu, to chociaż nie wkładajcie do kuchenek mikrofalowych i zmywarek, nie trzymajcie na słońcu i nie używajcie do gorących potraw. W przypadku "7": wyrzućcie BPA (raczej nie powinniście mieć go w domu, chyba że jakieś stare rzeczy), a w przypadku melaminy i innych substancji z kodem "7" analogicznie jak wyżej: albo wyrzućcie albo używajcie tylko do zimnych potraw.

Co zamiast tego?

Bezpieczne są na pewno szkło, glina, porcelana, stal nierdzewna. Największy problem mamy chyba przy dzieciach, bo większość z wymienionych tworzyw łatwo się tłucze. Rozwiązań jest kilka:

1) zainwestować w szkło nietłukące (a zasadniczo ciężko tłukące) typu laminarc - u mnie takie szkło pojawiło się, gdy młoda miała 1 rok i dobrze się sprawdza (do tej pory stłukł się jeden talerzyk i jedna filiżanka, ale oba z czasów mojego dzieciństwa, więc słabsze ze starości),

2) kupić naczynia z dobrych polimerów,

3) zaufać dziecku - moja młoda zaczęła używać niedużych szklanek ze zwykłego szkła przed drugimi urodzinami i jeszcze żadnej nie stłukła,

4) poszukać tworzyw zastępczych takich jak bambus.


Jeżeli uważasz ten artykuł za wartościowy, proszę, podziel się nim ze swoimi znajomymi :) Dziękuję :)


Źródła:
http://bombakaloryczna.pl/butelki-pet-bezpieczne-czy-niezdrowe/
http://io9.gizmodo.com/how-to-recognize-the-plastics-that-are-hazardous-to-you-461587850
http://zdrowie.3obieg.pl/czy-opakowania-na-zywnosc-moga-byc-trujace
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2453150/
Wikipedia (definicje tworzyw sztucznych)
Trrochę pierwszych źródeł straciłam, jak do nich dotrę, to uzupełnię listę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz