...Moja Mania
Blog dzieciocentryczny - o Maryni, o macierzyństwie, rodzicielstwie bliskości i podążaniu za dzieckiem; o wyprawce, żywieniu i zabawkach rozsądnym okiem; do tego trochę refleksji, trochę DIY wokół dzieci i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania - może ktoś, kto tu trafi, nie będzie musiał przeszukiwać drugi raz Internetu czy wypytywać innych mam o to, o co ja pytałam... Zapraszam, zajrzyj do naszego świata i rozgość się chociaż na chwilę :)

piątek, 10 lipca 2015

Moje pierwsze książki: dotknij i poczuj (6M+)

Chyba moje ulubione ;) Książeczki, które posiadają różne ukryte tekstury, głównie futerka i materiały zaskakują. I to nie tylko dzieci - sama nie mogłam się powstrzymać, by nie pogłaskać milutkiego noska prosiaczka :D

Pierwsza taka nasza książka i najlepsza, to angielska "Quack quack". Jest w niej sporo futerek, ale też aksamitny nosek świnki.





Druga, polska, to książeczka "Kiedy dorosnę" wydawnictwa Olesiejuk. Jak przyjechała do nas do domu, to trochę mnie rozczarowała ta mała brązowa kępka futerka przewijająca się przez wszystkie zwierzęta w historyjce. Marysi też nie porwała. Za to cena niska, bo ok. 4 zł (10 stron).



Trzecia to "Dzieci zwierząt" z serii Dotknij mnie wydawnictwa Wilga. Tu zamiast tkanin są jedynie tłoczenia w kartonie nadające delikatną fakturę rysunkowi (ok. 10 zł, 10 stron). Nie jest to nasz faworyt...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz