...Moja Mania
Blog dzieciocentryczny - o Maryni, o macierzyństwie, rodzicielstwie bliskości i podążaniu za dzieckiem; o wyprawce, żywieniu i zabawkach rozsądnym okiem; do tego trochę refleksji, trochę DIY wokół dzieci i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania - może ktoś, kto tu trafi, nie będzie musiał przeszukiwać drugi raz Internetu czy wypytywać innych mam o to, o co ja pytałam... Zapraszam, zajrzyj do naszego świata i rozgość się chociaż na chwilę :)

wtorek, 17 marca 2015

Wyprawka niemowlaka: spanie, leżenie, noszenie, podróż

Podstawa:
- wózek głęboki tzw. gondola,            
- dobry fotelik samochodowy (niestety dużo fotelików w zestawach 3w1 jest słabych, ale niektóre firmy mają nawet przyzwoite foteliki lub dodają Maxi Cosi, który też daje radę),
- łóżeczko lub kołyska lub kosz,
- dobry materac (1),
- prześcieradło, 2 szt.,
- rożek lub otulacz, 2 szt. (na początku się zdarza, że pielucha przepuści i trzeba często prać, więc polecam 2 szt.),
- kocyk, 2 szt. 

Może się przydać:
- chusta do noszenia (noszenie noworodków jest świetne, ale przy tak kruchej drobince dobrze jest pójść na kurs motania, jak dziecko trzyma głowę, to przy małych zdolnościach nauczysz się motać z You Tube'a),
- śpiwór do wózka (2) lub kombinezon (zależnie od pory roku),
- podkład na materac (3) (ochroni go przez tym, co potrafi uciec z pieluchy lub przed wymiotami),
- karuzela, pozytywka lub mobil nad łóżeczko,
- baldachim (w przypadku gdy masz łóżeczko blisko okna),
- moskitiera (dopóki dziecko się nie podnosi),
- leżaczek-bujaczek (mniej więcej po ukończeniu 1-2 m.ż., chociaż fizjoterapeuci powiedzą, że po pół roku, ale 3 minuty, gdy ty kroisz bułkę, krzywdy dwumiesięczniakowi raczej nie zrobią),
- monitor oddechu,
- niania (tylko jak masz duży dom).

 Zbędne:
- poduszka (niezdrowa dla kręgosłupa),
- klin przeciwko ulewaniu (używa się go z zalecenia lekarza - nie ma sensu kupować na zapas),
- ochraniacz na szczebelki (ogranicza dziecku tlen, a przy turlającym się jest ryzyko, że wtuli w niego buzię, zamontowanie go warto przemyśleć, gdy dziecko faktycznie mocno wali głową w szczebelki aż do siniaków).

Po 3. m-cu:
- śpiwór, ew. kołdra (ja osobiście pierońsko lubiłam śpiwory, bo nie było ryzyka, że się dziecko odkopie),

- mata piankowa na podłogę.

Po 6. m-cu:
- wózek spacerowy,
- ew. nosidło ergonomiczne (nigdy wisiadło!).


(1) Jaki materac wybrać?

Obecnie za najlepsze dla niemowląt uważa się materace lateksowe. Poleca je również pan Paweł Zawitkowski, fizjoterapeuta i gwiazdor programów poradnikowo-rodzicielskich. Kiedyś w Polsce dla dzieci dostępne były tylko materace miękkie piankowe i twarde gryczano-kokosowe (sprężynowe byly drogie i trudno dostępne). Ponieważ w tych miękkich maluszek się troszkę zapadał i obciążał kręgosłup, za lepsze uchodziły materace twarde. Obecna technologia produkcji materacy dała naszym dzieciom materac lateksowy, który jest materacem elastycznym, sprężynującym. Posiada też specjalne kanaliki, które zapewniają cyrkulację powietrza. Czasami pojawiają się kontargumenty, że lateks może uczulać. Faktycznie może, ale do tej pory nie wynaleziono chyba substancji, która nigdy nikogo nie uczuli. Włókno kokosowe czy gryka też mogą uczulać. Ryzyko uczulenia na lateks jest bardzo niskie i pojawia się przede wszystkim u osób, które mają stały kontakt z lateksem np. zawodowy (lateksowe rękawiczki, itp.).

Ja, po przeczytaniu iluś tam artykułów i dyskusji na forach, pojechałam do sklepu właśnie po materac lateksowy, dokładniej Hevea Baby (w sklepach Internetowych już od 235 zł za 120x90 cm - uważam, że ma bardzo dobry stosunek ceny do jakości), a ostatecznie po sugestii pana sprzedawcy wyjechałam z Hevea Krzyś (cena podobna). Ten materac ma z jednej strony lateks, a z drugiej kokos pokryty warstwą lateksu, przez co ta druga strona jest troszkę twardsza od lateksu, ale dużo miększa od zwykłego kokosa. Wg sprzedawcy tych sprzedaje się najwięcej. Moja koleżanka też go kupiła ;) Producent sugeruje dla dzieci do 8 m.ż. stronę kokosową, a potem obrócenie go na stronę lateksową (ja zrobiłam to w 6 m.ż.).

(2) Śpiwór do wózka - czy przydatny?

U nas okazał się bardzo przydatny w pewnym momencie. W listopadzie Mania miała 2 miesiące, ale ani w głowie jej było spanie w dzień jak większość niemowlaków.  Mania zasypiała tylko na spacerach, ale jak tylko przestawało trząść, bardzo łatwo się budziła. W listopadzie i w połowie grudnia ubierałam jej więc dodatkowo tylko bluzę z polaru i wkładałam do śpiwora. Po powrocie do domu mogłam rozpiąć śpiwór i bluzę zamiast "wydzierać" ją z kombinezonu albo ryzykować zapocenie przy nieściągniętym śpiworze. I tak Mania jeszcze spała czasem i pół godziny po powrocie ze spaceru. Te pół godziny to baaardzo dużo czasu dla matki. Kupiłam wełniany śpiwór z Womaru, gdyż wełna jest dobrym termizolatorem, ale też reguluje ciepło, więc jak jest zimno, to dobrze grzeje, a jak jest cieplej, to ciężko się w niej zapocić (Uwaga, może czasem uczulać). Na koniec grudnia przestawiłyśmy się na kombinezon, bo zrobiło się już zimno, a przy śpiworze chłodziły się już troszkę ramiona. Lepszy byłby śpiwór, który ma możliwość ściągnięcia całego obrębu, tak jak śpiwór typu mumia dla dorosłych. Dobrym rozwiązaniem w takiej sytuacji jak nasza byłby też kombinezon z 2 suwakami aż po stopy jak poniżej. Wtedy też można rozsunąć cały środek i tylko ręce zostawić w kombinezonie.

 Źródło: www.51015kids.eu

(3) Podkład pod prześcieradło.

W sklepach można znaleźć bardzo dużo takich podkładów. Najczęściej spotykane są z pcv, takie ceratki. Sporo osób ich używa i sobie chwali. Ja bardzo nie chciałam nieprzepuszczalnego podkładu, gdyż jest też nieprzewiewny. Po co mi super oddychający materac, który zapewnia obieg powietrza, jak taka ceratka mi to wszystko neutralizuje? Zresztą sama też nie chciałabym spać na folii - sztuczne to i skóra gorzej oddycha. Po dłuższych poszukiwaniach wybrałam podkład AMW z gęsto tkanej bawełny (obecnie w sklepach internetowych od 22 zł, sklep Karo ma też odbiór osobisty w Warszawie,  ja kupiłam go w promocji w Smyku). Jak na razie (czyli przez pierwsze 6,5 miesiąca życia dziecka) podkład nie został gruntownie przetestowany - pieluchy trzymają dobrze, a Mania mimo że kiedyś ulewała, to nigdy nie robiła tego śpiąc. Tym bardziej cieszę się, że nie leży na ceracie "na wszelki wypadek". EDIT: Mani zdarzyło się raz wymiotować i podkład uratował materac :)

Źródło: www.amw.pl

 Są też podkłady, które wg producenta są wodoodporne, ale przepuszczają powietrze - zasada działania podobna do membran typu Goretex.

Zobacz moje pozostałe wpisy wyprawkowe :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz