...Moja Mania
Blog dzieciocentryczny - o Maryni, o macierzyństwie, rodzicielstwie bliskości i podążaniu za dzieckiem; o wyprawce, żywieniu i zabawkach rozsądnym okiem; do tego trochę refleksji, trochę DIY wokół dzieci i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania - może ktoś, kto tu trafi, nie będzie musiał przeszukiwać drugi raz Internetu czy wypytywać innych mam o to, o co ja pytałam... Zapraszam, zajrzyj do naszego świata i rozgość się chociaż na chwilę :)

niedziela, 17 września 2017

Anita Bijsterbosch, "Wszyscy ziewają" - recenzja


"Wszyscy ziewają" to książka z małą ilością tekstu, bardzo prostymi (acz ładnymi) rysunkami, za to z ciekawym pomysłem. Pokazuje 9 ziewających zwierząt i ziewające dziecko. Ziewa się, fizycznie kłapiąc szczękami, dzięki specjalnym okienkom. Tak mało a tak dużo. Na końcu sowa szepcze "Ciiii" i wszyscy zasypiają. Razem z Tobą, rodzicu. I z Twoim dzieckiem (oby). A jak nie uśniecie, to na pewno zaczniecie nieźle ziewać. W końcu ziewanie jest zaraźliwe ;) 

wtorek, 12 września 2017

Właścicielu psa


Właścicielu psa,

psa Ediego, który zaatakował moją córkę. Cieszę się bardzo, że Twój pies nie gryzie. Nawet bardzo. Ale wyobraź sobie, że wielki pies biegnący do trzylatki i otwierający paszczę może ją nieziemsko wystraszyć. Wyobraź sobie, że wyrywając jej z ręki ciastko, mógł ją ugryźć. I nawet, że to ciastko mogło być dla dziecka ważne.

Dzieci i psy nie zawsze mają ze sobą po drodze. Są psy, które nie lubią dzieci, są też dzieci, które boją się psów. I zasadniczo jedni drugim mogą zrobić krzywdę (sprawić ból, wystraszyć lub po prostu naruszyć strefę komfortu). To naszym obowiązkiem, rodziców i właścicieli, jest sprawić, by obie strony były bezpieczne. 

czwartek, 31 sierpnia 2017

Różności - sierpień

02/08
Mania: "W przedszkolu dzieci będą płakały, będą się bały. A ja im powiem: zawsze one przychodzą, mamy".

04/08
Ja: "Nie szalej przez chwilę, żeby cię matka mogła ubrać."
Mania (trochę zdziwiona): "Dlaczego matka?"
Ja: "No ja..., matka to mama."
Mania: "Ale matka brzydko."
Ja: "Czyli co? Mama?"
Mania: "Uhm"

12/08
Mania śpiewa: 🎶"Idziemy do śmietnika... halo halo halo... Dzieci chcą iść do śmietnika... I wyrzucić... I nie mogą... Bo tam śmierdzi... Hop hop hop... Bo tam śmierdzi!"🎶

16/08
Mania: "Mamooo, nieeee!!! Ja będę miodować!"


Mamo, napraw misia

  
"Mamo, miałaś naprawić mi metkę!", powiedziała niedawno Mania z wyrzutem.
Czasem łatwo nam zapomnieć, że rzeczy, które są dla nas nieważne, dla dzieci mogą być na wagę złota. Na przykład metka dla dziecka memłacza-metkowca. Ja akurat o tej metce pamiętałam, tylko ja zwykle szyję, gdy Mania śpi, a ona przecież śpi z misiem-przytulisiem. A ten, co by nie było, mocno się zamortyzował przez te ostatnie 2,5 roku, metka praktycznie przestała istnieć.
 

niedziela, 27 sierpnia 2017

Eva Susso, Benjamin Chaud, "Babo chce" - recenzja

 

"Babo chce" to obok "Lalo gra na bębnie" i "Binta tańczy" rewelacyjna książka szwedzkiej pisarki Evy Susso i francuskiego rysownika Benjamina Chauda.
Bohaterem serii jest skandynawska, niby zwyczajna rodzina, ale nie tak całkiem zwyczajna, bo wielokulturowa, trochę hippisowska i mocno szalona. Składa się z mamy, taty, córek Binty i Ajszy, synów Lalo i Babo i zwierząt domowych w postaci psa i kury. W ich wykonaniu nawet zwykłe domowe czynności mają w sobie coś niezwykłego. Widać, że ta rodzinka trzyma się razem i lubi wspólnie spędzać czas. Może to będzie Wasz pierwszy raz, gdy zobaczycie tatę ugniatającego ciasto ;)

sobota, 19 sierpnia 2017

"Zabawa w oczka", Herve Tullet, recenzja - książka nieksiążka


Generalnie bardzo lubię książki Herve Tulleta, chociaż niektóre wydają mi się robione po linii najmniejszego oporu. Przed Dniem Dziecka zauważyłam nowo wydaną serię Herve Tulleta w Empiku z naklejką "tylko w empiku" i postanowiłam dorzucić jedną córce do prezentu. Po kilku minutach oglądania wybrałam tę, która najbardziej mi się spodobała i która w mojej opinii była jeszcze w stanie zaciekawić prawie trzylatkę.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Nowy uszytek - ręcznik dla lali


Nie wiem, czy wiecie, ale obie lalki-bobasy mają u nas status członka rodziny. Mogę z dumą pochwalić się, że jestem babcią :) Lale mają swoje gadżety: wózki, smoczki, butelki.

Ponieważ Mania ma końcówkę rotawirusa, a na dworze upał, musi niestety siedzieć w domu. A jak wiadomo w domu zawsze jest troszkę nudniej niż na dworze. Stąd konieczność przeszycia prującego się szwu piżamy stała się pretekstem do odgrzebania starego projektu. Gdy jakiś czas temu jechaliśmy z mężnym odebrać używany ręcznik Skip Hop z Olx za 5 zł, usłyszałam, że jestem trochę nie ten tego ;) Pewnie to prawda, ale w mojej głowie był już plan.

niedziela, 30 lipca 2017

Czy plastik jest zdrowy?

 

Czy wiesz, że nieodpowiedni dobór naczyń może wpływać na zdrowie i wagę Twojego dziecka?

Kiedyś w Polsce królowały surowce naturalne. Dzieci ubierało się w bawełnę, wełnę (nikt wtedy nie płakał, że nie wolno, bo może się pojawić alergia, dopiero jak się okazjonalnie pojawiła, to się wełnę wykluczało), w domu były metalowe garnki, szklane butelki i słoiki. I smoczki kauczukowe. Co ciekawe, nie było też praktycznie śmieci, bo zniszczone ubrania szły na szmaty, a te potem były wrzucane do ognia, garnki zostały zeżarte na dworze przez rdzę w jeden-dwa sezony (nie było jeszcze stali nierdzewnej), szkło służyło długo, a jak się już potłukło, to uzupełniało betonowe fundamenty. żyliśmy dużo bardziej ekologicznie. Ale to już historia na inny wpis.

piątek, 28 lipca 2017

Czy brzydki znaczy zły?


Byłam niedawno na urlopie na Sardynii. Kilka dni wcześniej usłyszałam od bliskiej osoby pytanie, czy mam strój jednoczęściowy, bo przecież chyba tak się nie pokażę na plaży. No przecież! Moje cztery kilogramy lekkiej nadwagi są tak wstrętne, że najlepiej, żebym chodziła w worku pokutnym z otworami wyciętymi na oczy!
 

czwartek, 27 lipca 2017

Różności - czerwiec

10/06
Mania ogląda książeczkę i widzi płatek śniegu.
Mania: "Co to?"
Ja: "No zgadnij. Takie białe. Zimą było. Leży warstwą na drzewach i ziemi..."
Mania: ?
Ja: "Na 《ś》"
Mania: "Nasiono?"
 
11/06
Mania: "Ciociu, a ja będę mieć braciszka!" (nic mi o tym nie wiadomo)
Ciocia: "A jak będzie mieć na imię?"
Mania: "Julka!"
Ciocia: "Jak braciszek, to chyba Julek?"
Mania: "Nie, Julka!"
 
18/06
"Mamo, potrzymaj mi soczek. Tylko nie pij, bo się zapłaczę"

sobota, 15 lipca 2017

Moje pierwsze książki: "A dlaczego?", Anna-Clara Tidholm (9M+)

Bardzo spodobały mi się dwie poprzednie książki Anny-Clary Tidholm, tj. "Gdzie idziemy?" i "Jest tam kto?", ale tej jednej jakoś podświadomie unikałam. Chyba bałam się tego ciągłego "A dlaczego?", "A po co?", a przede wszystkim bycia zmuszoną do wyszukiwania odpowiedzi na te pytania.

Źródło: www.zakamarki.pl

środa, 12 lipca 2017

Zabawki mojej córki są jej!

 
Wyobraź sobie taką sytuację:

➡ Przychodzisz do pracy, a przy twoim biurku ktoś siedzi. "To jest Jola. Ona jest nowa. Musisz być gościnna i podzielić się z nią swoim biurkiem", mówi szef.

Albo:

➡ Siedzisz na ławce przy placu zabaw, dosiada się ktoś, wydziera Ci z rąk telefon z komentarzem, że tylko sobie smsa wyśle.
 
Fajnie? Spokojniejsi stwierdzą, że co najmniej dziwnie. A bardziej nerwowych krew zaleje.
Dlaczego więc dzieciom każemy oddać swoje zabawki i to jeszcze z uśmiechem? Skoro my jesteśmy tak przywiązani do rzeczy, dlaczego one miałyby nie być? Rozumiem, że próbujemy dzieci uczyć się dzielić, ale czy sami aż tak bardzo się dzielimy swoimi rzeczami? Komu pożyczysz swój samochód czy telefon? Co tak naprawdę jesteś w stanie pożyczyć obcemu? Papierosa, zapałki, mapę, nóż w schronisku... coś więcej?

czwartek, 15 czerwca 2017

Jeden wypadek, dwa foteliki, różne skutki

Angela to młoda kobieta, matka jak ja i Ty. Niestety, gdy w ubiegłym roku jechała samochodem ze swoimi dwoma córkami, uderzyła czołowo w drzewo. Obie jej córki były prawidłowo zapięte w swoich fotelikach, przy czym jedna jechała przodem, a druga tyłem do kierunku jazdy.

Na swojej tablicy na FB napisała rozpaczliwy list, którego tłumaczenie znajdziecie poniżej:


"DOWÓD NA TO, ŻE WOŻENIE TYŁEM TAK DŁUGO, JAK TO MOŻLIWE, JEST WAŻNE.

Piszę to, siedząc przy szpitalnym łóżku mojej prawie dwulatki (jutro kończy dwa lata), która wreszcie zasnęła po kolejnym ciężkim dniu. A moje prawie roczne dziecko śpi w swoim wózku w Westmed Children's Hospital.


26 lutego moje zwykłe szczęśliwe życie rozsypało się na kawałki i rozpoczął się koszmar.

Wracaliśmy w ciągu dnia z wizyty u dentysty wiejską drogą, gdy nasz SUV uderzył w drzewo z prędkością 100 km/h. Uderzenie były tak silne, że samochód dachował, a drzewo złamało się i upadło na samochód, zakleszczając nas w nim.

piątek, 9 czerwca 2017

Mania ogrodniczką

Dzieci zwykle traktują wiele codziennych czynności jak dobrą zabawę. A ponieważ mężnego nie ma, a ja mam niezłą listę zadań do zrobienia, zaangażowałam Manię w swoją pracę, a dokładnie w przesadzanie kwiatków.


Właściwie to większość pracy wykonała ona, bo jak zabrała łopatkę, to już nie chciała oddać. "Mama sadzi rękami, a ja łopatką, bo nie mam rękawiczek". Dobrze, że znalazłam jeszcze jeden worek ziemi i doniczkę w piwnicy, bo rozmach był :D "Jeszcze, jeszcze, fajne to!".

środa, 7 czerwca 2017

Po egzaminie


"Katarzyna, wygląda na to, że nie wyspałaś się w ciągu ostatnich kilku tygodni", obwieszcza mi codziennie aplikacja Samsung Health. Jakbym sama nie wiedziała ;)
 
Czuję się trochę jak parę dni po porodzie. Wtedy odwiedziła mnie mama i wyszłyśmy razem na spacer z malenką Manią. A ponieważ ona tak ładnie spała w wózku, na drugi dzień mama zaproponowała, że wyjdzie sama, a ja będę mieć pół godziny wolnego. Trochę dziwnie było mi oddać własne dziecko. Ale nagroda kusiła. Pół godziny!!! Mój mózg pracował mniej więcej tak: "O Boże, o Boże! Co tu zrobić, co tu zrobić?? Zjem obiad. Tak, spokojnie usiądę i zjem obiad! Albo nie, umyję sobie wannę, bo z dzieckiem na ręku trudno. No gdzie! Olać jedzenie, olać wannę, zdrzemnąć się!!!". Moje myśli biegały, jak pies spuszczony ze smyczy.